Rozpędził się do 260 km/h, ale zamiast skupić się na drodze, filmował wszystko telefonem.
Biznesmen opublikował nagranie w mediach społecznościowych, wywołując falę oburzenia. Film szybko się rozprzestrzenił, a mieszkańcy jego rodzinnego miasta Lodi zażądali jego zwolnienia ze stanowiska dyrektora przedsiębiorstwa wodociągowego. Oskarża się go o propagowanie niebezpiecznej jazdy i zły przykład dla młodzieży.
Menedżer próbował się usprawiedliwiać, twierdząc, że działał zgodnie z przepisami: na tym odcinku autostrady rzeczywiście nie było ograniczenia prędkości. Jednak nie uchroniło go to przed konsekwencjami. Film musiał zostać usunięty, a jego reputacja została poważnie nadszarpnięta.
Ten przypadek po raz kolejny dowodzi: nawet jeśli coś jest dozwolone, nie zawsze warto z tego korzystać — zwłaszcza jeśli jest się osobą publiczną.
Cena jednego połączenia: co grozi za jazdę z telefonem w ręku w Europie Trzymanie telefonu za kierownicą to kosztowna przyjemność.
W Niemczech za to wykroczenie grozi:
· Grzywna w wysokości od 100 euro,
· Punkty karne na prawo jazdy,
· A jeśli stworzyłeś zagrożenie dla innych — czasowe odebranie prawa jazdy.
Ważne jest, aby pamiętać, że zakaz ten obowiązuje nie tylko w Niemczech. Na przykład we Włoszech używanie telefonu podczas jazdy bez zestawu głośnomówiącego jest również surowo zabronione i karane wysokimi grzywnami.
Wniosek jest prosty: chociaż w niektórych krajach kary są wyższe, a w innych niższe, zasada jest jednolita w całej Europie. Lepiej używać zestawu słuchawkowego lub systemu hands-free, aby nie ryzykować swoimi pieniędzmi i prawem jazdy.